BLOG

PODWALINY NEGATYWNEGO POSTRZEGANIA TATUAŻU W KOREI POŁUDNIOWEJ

tattoo

PODWALINY NEGATYWNEGO POSTRZEGANIA TATUAŻU W KOREI POŁUDNIOWEJ

Zważywszy na ośmiotysięczno-kilometrową odległość jaka dzieli Polskę i Koreę Południową, położenie geograficzne, wpływy, jakim przed wiekami ulegały obydwa państwa, różnią się one od siebie pod wieloma względami, jak choćby kulturowymi czy religijnymi. Jednakże posiadają również swoiste podobieństwa, a wyraźnie zarysowują się i uwidaczniają podczas badania poglądu na kwestię zjawiska tatuażu wśród społeczeństwa polskiego i południowokoreańskiego. Choć tatuaż zaczyna być coraz popularniejszym sposobem wyrażania własnej osobowości i zainteresowań szczególnie wśród młodego pokolenia to nadal w ogólnym rozrachunku postrzegany jest negatywnie. Takie podejście w Korei Południowej ugruntowane jest w konfucjanizmie czyli systemie filozoficznym, który głęboko zakorzeniony jest w koreańskim społeczeństwie oraz w dawnym zastosowaniu tatuażu jako napiętnowania, kary wymierzonej za popełnione przestępstwo. Na zmianę pozytywnie nie wpływa kwestia legalności tatuażu, czyli jej brak. Jednakże zacznijmy od początku.

 

KONFUCJAŃSKA KOREA POŁUDNIOWA

Tradycyjny styl życia mieszkańców Półwyspu Koreańskiego i związane z nim obyczaje zostały ukształtowane przez światopogląd oparty na rodzimych i zapożyczonych wierzeniach, systemach wartości. Na koreański synkretyzm religijny składa się szamanizm, buddyzm, taoizm i konfucjanizm. Choć szamanizm uważany jest za najstarszy system spośród koreańskich wierzeń to w efekcie konfucjanizm odegrał najważniejszą rolę i zdominował wiele sfer życia Koreańczyków, w tym edukację i kodeks społeczny, ustanawiając ład trwający po dzień dzisiejszy.

Sam konfucjanizm będący systemem filozoficznym i etycznym, został zapoczątkowany w Chinach w VI w. p.n.e. przez Konfucjusza, a następnie rozwinięty przez jego uczniów. Królowie dynastii Han, rządzącej Chinami od 206 p.n.e. do 220 n.e., rozpowszechnili ideologię konfucjańską na terenie Półwyspu Koreańskiego, a także Wietnamu i Japonii. W samej Korei zaowocowało to utworzeniem w 372 roku pierwszej akademiii konfucjańskiej, dokładnie za czasów panowania królestwa Koguryeo. Według zapisów w kronikach historycznych, pojawienie się konfucjanizmu było równoczesne z przyjęciem zsinizowanego buddyzmu w dawnej Korei, który przeistoczył się w religię państwową. Trwająca ponad sześć wieków dominacja buddyzmu zaczęła podupadać wraz z umacniającą się pozycją konfucjanizmu w systemie politycznym za czasów rządów państwa Koryeo. Doprowadziły do tego stanu wzrastające na sile wpływy i dążenia uczonych konfucjańskich. Ostatecznie, gdy w roku 1392 na tronie zasiadł król Taejo (Yi Seongkye), a tym samym zapoczątkował rządy nowej dynastii Yi i utworzył państwo zwane Joseon obejmujące cały obszar Półwyspu Koreańskiego, dominacja buddyzmu w systemie koreańskim dobiegła końca. W następstwie tego konfucjanizm stał się fundamentem koreańskiego systemu politycznego, traktowany był jako doktryna państwowa, choć to buddyzm nadal uważany był za oficjalnie panującą religię.

Kwestia, czy konfucjanizm jest tworem religijnym, od wieków pozostaje nierozwiązana, jednakże nie zmienia to faktu, że jest on otwarty na wartości religijne. Konfucjanizm nie jest tradycją i doktryną istniejącą jedynie w księgach czy zapisach, ale mając silny wpłw na społeczeństwo przeistoczył się w sposób bycia, styl życia. Konfucjusz w centrum zainteresowań sytuował ludzi oraz fundamentalne zasady ludzkości, a swoją etykę opierał na dwóch głównych tezach: „dobroci można uczyć i można się jej nauczyć” oraz „społeczeństwo osiąga harmonię i pokój, gdy kieruje się wyłącznie mądrością”. Trzon doktryny konfucjańskiej tworzą trzy główne zasady: harmonia oraz jedność ludzkości i Nieba, harmonia oraz jedność świeckiego i świętego, harmonia oraz jedność przodków i potomków. W ostatniej zasadzie tkwi fundament negatywnego postrzegania tatuaży na Półwyspie Koreański, którego aspekty, takie jak społeczeństwo czy polityka, zbudowane zostały na doktrynie konfucjańskiej. W tej kwestii kult przodków, a dokładniej sami przodkowie, odgrywają kluczową rolę.

Na Półwyspie Koreańskim kult przodków istniał przed Konfucjuszem, zwyczaj ten praktykowano w ramach szamanizmu. Dopiero po przybyciu i przejęciu konfucjanizmu, praktyka ta stała się bardziej rozpowszechniona i przypisano jej konfucjańskie korzenie. Konfucjusz nauczał, że oddawanie czci przodkom przyczynia się do wzmocnienia więzów rodzinnych, a także odgrywa ważną rolę w zapewnieniu ciągłości rodziny. W efekcie, kult przodków jest nierozerwalnie związany z konfucjanizmem, ponieważ rodzina i jej trwałość stanowiły podstawę społeczeństwa. Filozofia społeczna przejęła ludową wiarę w życie po śmierci, przetwarzając ją i uświęcając w kulcie przodków, bez względu na religijną czy świecką mentalność jednostek.

Szanowanie i gloryfikowanie własnych przodków jest postrzegane nie tylko jako najważniejszy obowiązek człowieka, ale także jako największy honor. W zachodniej tradycji (i jak w każdej tradycji na świecie) nieumownie nakazuje się szanować swych rodziców i przodków. W Chinach i innych krajach Azji Wschodniej, w tym na Półwyspie Koreańskim, szacunek ten przybiera wymiar szczególny. Wyrażany jest w tradycyjnej chińskiej cnocie 孝 xiao. Najstarszy chiński słownik Shwo Wan (A.D. 100) opisuje ją używając określenia „syna trzymającego się starego człowieka", co w kontekscie rozumiane jest jako „dziecko wspaierające swych rodziców”. Xiao wyrażane jest także terminem ‘sprawności moralnej’ przejawiającej się we właściwym traktowaniu rodziców. W rzeczywistości jednak termin xiao w sposób dosłowny pozostaje nieprzetłumaczalny. Głównym powodem jest utrudnienie oddania znaczenia cnoty w języku polskim czy angielskim, gdyż nie posiada ona w krajach zachodnich kulturowego odpowiednika. Poszukując ich w polskiej kulturze, można posłużyć  się starotestamentowym przykazaniem „Czcij ojca swego i matkę swoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie”, bądź używając terminu opracowanego przez polską sinologię, która tłumaczączy xiao jako ‘nabożność synowska’, sugerując, że rodzicom należy się coś na kształt religijnej czci. W istocie tłumaczenie nie udziela konkretnego objaśnienia, a nawet może wprowadzać w błąd, gdyż ‘nabożność’ kojarzona jest z mszą w kościele, a z kolei ‘synowska’ mylnie przywodzi na myśl, że xiao ogranicza się wyłącznie do mężczyzn, a w praktyce cnota odnosi się zarówno do synów jak i córek.

Powiązane z xiao posłuszeństwo implikowało system sprawowania rytuałów, dyscyplin w postępowaniu i ufności w nauki konfucjańskie. Cnota utożsamiana była również z długiem spłacanym wobec rodziców przez całe życie. W powstałej kilka wieków przez Chrystusem „Księdze Xiao” Xiao Jing Konfucjusz tłumaczy, że nie wolno nam bezcześcić własnego ciała, umyślnie go uszkodzić, naruszyć skórę, gdyż otrzymaliśmy je od rodziców, to im je zawdzięczamy. Podążając za tą myślą, wyrazem szacunku wobec rodziców było także utrzymanie ciała, skóry i włosów w nienaruszonym stanie. Według tej zasady, za przykładem chińskich mężczyzn, Koreańczycy dawniej zwykli nosić długie włosy, gdyż ich obcięcie byłoby naruszeniem rodzicielskiej własności. Postawioną teorię, iż negatywne postrzeganie tatuażu w Korei Południowej wywodzi się z konfucjańskiej zasady xiao potwierdził tatuażysta znany pod pseudonimem일도 (Ildo) pracujący w seoulskim studiu tatuażu Lucent. Stwierdził on, że dawniej na Półwyspie Koreańskim wierzono, że nie można naruszać własnego ciała czy włosów, gdyż jest to dar od przodków, więc nakazywano dbać o własną cielesność. Dodatkowo tatuowaniu poddawano przestępców i niewolników przez co uważano, że odbiera się im tym samym godność, a także pozbawia praw człowieka, więc tym bardziej postrzegano tatuaż jako zjawisko bardzo złe i nagatywnie nacechowane.

W konsekwencji, cnota xiao implikowała wszelkie kary naruszające nietykalność cielesną, takie jak tatuowanie czy rozczłonkowanie ciała. Silne zakorzenienie w myśli konfucjańskiej społeczeństwa koreańskiego, które przestrzegało wiele cnót i zasad, w tym wyszczególnionej cnoty xiao, miało istotny wpływ na negatywne postrzeganie tatuażu, stanowiło podłoże do przypisania tatuażu marginesowi społecznemu. Dawniej na Półwyspie Koreańskim tatuaż nie funkcjonował jako forma ozdabiania ciała spełniająca artystyczne bądź magiczne funkcje. Nie istnieją żadne zapisy, aby odgrywał on jakąkolwiek rolę w rdzennym systemie wierzeń Koreańczyków, jakim był i nadal pozostaje szamanizm. Wręcz przeciwnie, czynność tatuowania stosowano do piętnowania i wymierzania kary, na co wpływ miały bliskie kontakty z Chinami oraz ustanowienie doktryny kofucjańskiej jako kluczowej w procesie kreowania kodeksu moralnego oraz karnego społeczńestwa koreańskiego.

 

KOREAŃSKA FORMA WYMIERZANIA KARY

Przypuszczalnie istniało przyzwolenie na tatuowanie w średniowiecznej Europie, podobnie jak w dalekich Chinach i Japonii, wszelkiej maści przestępców. Zwyczaj ten miał długą tradycję i wywodził się z czasów istnienia niewolnictwa w starożytności. Tatuaż został więc obciążony podejrzanym „pokrewieństwem” z negatywnie postrzeganym zwyczajem piętnowania, stosowanym również przez sądownictwo wielu krajów, jako rodzaj kary dyskredytującej jego nosicieli w opinii społecznej.

Taka sytuacja miała miejsce również na Półwyspie Koreańskim, gdzie tatuowanie jako forma kary pojawiła się za czasów panowania państwa Koryeo (918–1392). Przywędrowała ona z Chin, gdzie w kodeksie równolegle panującej chińskiej dynastii Song (960–1279) przeważały kary mające na celu okaleczać, pozostawiać trwałe znamię, piętno jak i kończyć żywot skazańca. Stosowane kary były różnorodne – od okrutnej egzekucji po chłostę, zakłucie w kajdany i uwięzienie, a także tatuowanie. Wymierzano je oddzielnie albo łącznie jako kary uzupełniające się, np. skazaną osobę wytatuowano zanim poddano ją chłoście lub napiętnowano, a następnie wykonano egzekucji. W dawnych Chinach istniało wiele rodzajów tatuaży, których użycie było jasno sprecyzowane: tatuaż jako cecha mająca odróżniac pod względem kulturowym ludzi wywodzących się z mniejszości narodowych, tatuaż jako kara, tatuaż przeznaczony dla niewolników i konkubin, tatuaż używany w wojsku *(tatuaż wykonywany jako kara dla zbiegów z wojska bądź ku przetrodze i zapobieganiu ucieczkom, a także wykonywany na symbol złożonej przez żołnierza przysięgi).

Na wzór songowskich Chin w Korei tatuowano przestępców takich jak złodziei, morderców, a także niewolników. Tatuaż postrzegano jako surową zapłatę za popełnione przestępstwo oraz jako zapobieganie ponownemu sprzeciwieniu się prawu danej jednostki. Stosowano go jako karę dodatkową wraz z biczowaniem lub wygnaniem, czyli zanim skazano osobę na opuszczenie społeczności i wysłano w głąb kraju bądź na bezludną wyspę, poddawano ją tatuowaniu. Za czasów panowania państwa Koryeo praktykowano pięć rodzajów kar wraz z którymi skazańca dodatkowo tatuowano – chłosta, baty, prace społeczne, wygnanie i kara śmierci.

Tatuaż wykonywano w widocznym miejscu – na twarzy (czole, policzkach), szyi, karku, przedramionach, a im więcej złego dana osoba wyrządziła, tym więcej tatuaży posiadała. W skomponowanej na niedługo przed upadkiem państwa Koryeo księdze «고려사» (Koryeosa „Historia Koryeo”) przytoczonych jest kilka sytuacji, w których posłużono się tatuażem podczas wymierzania kary:

Pewien mężczyzna dopuścił się kradzieży i zbiegł. Ukarano go tatuując mu twarz, a w następstwie skazano na wygnanie.

Sędzia skazał na banicję pewnego mężczyznę, który zabił krowę. Zanim jednak zesłano go na daleką wyspę, wytatuowano mu na twarzy nazwę zbrodni jaką popełnił.

Pewnego mężczyznę należącego do warsty średniej zdegradowano do pozycji niewolnika. On zaś odwoływał się od tej decyzji prosząc sędziego, aby ten przywrócił mu dawny poziom. Sędzia jednak odmówił i zezłoszczony roszczeniami mężczyzny, skazał go na chłostę oraz wytatuowanie twarzy, nie odwołując tym samym decyzji o degradacji do pozycji niewolnika.

W «고려사절요(高麗史節要)» (Koryeosajeolyo „Kronika historii Koryeo”) ukończonej za czasów panowania króla Munjeonga, piątego z dynastii Yi (państwo Joseon), również opisane są sytuacje, w których tatuaż posłużył jako jedna z form ukarania za popełnione przestępstwo:

Żyjący za czasów Koryeo mężczyzna o imieniu Choi Chalsong myślał, że Song Yuin chce doprowadzić do upadku rządu, do wprowadzenia konstruktywnych zmian. Po zbadaniu sprawy okazało się, że jego myślenie było fałszywe, a za wprowadzenie sądu w błąd skazano go na묵형 mukhyeong („tatuaż na twarzy”) i zesłano na wyspę. Jednocześnie pozbawiono go domowstwa, a karze poddano również jego rodzinę.

Mężczyźni zamieszkujący tereny obecnej prowincji Gyeongsang podnieśli bunt i zorganizowali powstanie. Jednakże karze nie poddano buntowników, a ich żony oraz dzieci. W efekcie 350 osób zostało skazanych na okaleczenie twarzy tatuażem oraz zesłanie na wyspę, gdzie mieli pracować jako niewolnicy.

Za czasów panowania państwa Koryeo posługiwano się tatuażem jako karą, jednakże nie przywiązywano do niego większej wagi. Sytuacja uległa zmianie, gdy w 1392 roku władzę przejął król Taejo ustanawiając tym samym nową dynastię Yi oraz państwo Joseon. Na rozwój i kształtowanie państwa Joseon duży wpływ miał konfucjanizm oraz zacieśniające się kontakty z Chinami, więc przepisy dotyczące tatuaży również zreorganizowano, szczególnie za panowania wielkiego reformatora, Króla Sejonga (1418-1450). Usprawnił on między innymi «속형전» (Sokhyeongjeon „Kodeks karny”) spisany w «조선왕조실록» (Joseon Wangjo Sillok „Rocznikach Państwa Joseon”), w którym szczegółowo wytłumaczono reguły zastosowania tatuaży jako kary cielesnej. Czytamy tam: „jeśli raz ułaskawiono złodzieja, ale on ponownie dopuścił się kradzieży, wówczas należy go wytatuować na lewej ręce, na odcinku poniżej przedramienia, ale nad nadgarstkiem. Gdy po raz trzeci popełni przestępstwo, wtedy trzeba wytatuować mu policzki, po raz czwarty – prawą rękę, po raz piąty – przedramiona, po raz szósty – prawą stronę szyi, a jeśli po raz siódmy – lewą stronę szyi. Gdy dalej będzie łamał prawo, a na jego ciele nie będzie już (widocznego) miejsca na wykonanie tatuażu, wtedy staje się on niewolnikiem”. Zapis ten wskazuje, że w czasach Joseon zastosowanie tatuaży jako kary stało się dość powszechne i uległo sprecyzowaniu. Wymierzona kara miała wpłynąć na publiczny odbiór osoby, miała być ostrzeżeniem i przestrogą dla innych. Tatuowano nazwę przestępstwa jakiego dana osoba się dopuściła, do zapisu której stosowano znaki chińskie. Choć prości ludzie nie potrafili czytać ani pisać i nie znali klasycznej chińszczyzny, to widząc wytatuowaną osobę, od razu wiedzieli kim ona jest, że dopuściła się złego czynu i muszą się trzymać od niej z daleka.

Ci, którzy zostali poddani tatuowaniu jako formie kary, zazwyczaj uciekali w ciemne zakątki półwyspu, opuszczali lokalną społeczność i wiedli życie wygnańców. Nie zawsze poddawali się temu dobrowolnie, gdyż często w parze z tatuowaniem, skazywani byli na wygnanie. Niemniej jednak niektórzy potrafili poradzić sobie z napiętnowaniem, gdyż istniał sposób, aby tatuaż zmyć, zetrzeć ze skóry. Tuż po zakończeniu tatuowania i wykonania innej kary, jak na przykład chłosty, skazańców uwalniano. Wówczas mieli oni czas na wyciągnięcie tuszu spod skóry, najczęściej go wydrapywali. Aby zapobiec temu procederowi, rząd za czasów panowania króla Sejonga zmienił proces tatuowania. Odtąd znak tatuowano 10 igłami jednocześnie, a po zakończeniu owijali wytatuowane miejsce bandażem, zaś samego skazańca zamykali, aby ten nie mógł się umyć, wydrapać tusz spod skóry. Zazwyczaj takiego przestępcę więziono przez 3 dni, a gdy tusz znajdował się na tyle głęboko pod skórą, że skazany nie był w stanie już go wyciagnąć, był on wypuszczany (o ile nie został wymierzono mu również innej kary).

W «대명률» (Daemyeongryul „Księga Nakazów”) proklamowanej w 1397 roku w państwie Joseon i stworzonej na wzór chińskiej księgi zawierającej nakazy z dynastii Ming, spisano zasadę, że „przestępcy nie można tatuować powyżej łokcia, tatuażem można pokryć miejsce powyżej nadgarstka do zgięcia łokcia”, której jednak w konsekwencji nie przestrzegano. Za czasów Joseon skrupulatnie zajęto się rozwojem tej kary cielesnej, a w efekcie podzielono ją na cztery różne odmiany:

경형 kyeonghyeong (黥刑qíng xíng) – najlżejszy wymiar kary; na twarzy przestępcy malowano znak, a następnie wzdłuż stworzonego wzoru wycinano ranę, w którą później nie wcierano czarnego pigmentu.

묵형 mukhyeong (墨刑mò xíng) – ‘tatuaż na twarzy’ – tatuaż wykonywany na twarzy przestępcy lub niewolnika (na czole lub policzkach) poprzez wyżłobienie w skórze bruzdy na kształt nazwy popełnionego przestępstwa, a następnie wcieraniu w nią czarnego tuszu.

자자형 jajahyeong (刺字刑cì zì xíng) – tatuaż wykonywany na twarzy lub przedramieniu, a także na plecach; wykonywany podobnie jak묵형 mukhyeong.

경면형 kyeongmyenhyeong (黥面刑qíng miàn xíng) – tatuaż wykonywany na twarzy, którego sposób przypominał ten używany do wykonania묵형 mukhyeong oraz자자형 jajahyeong.

* Trzy ostatnie odmiany kary cielesnej jaką było tatuowanie funkcjonują jako synonimy i nawiązują do tatuażu wykonywanego na twarzy bądź przedramionach

W 5. roku panowania król Sejong zezwolił na tatuowanie nazwy przestępstwa na karku skazańca, zaś w 25. roku rządów (1443 roku) tatuaż wykonywany na policzkach stał się powszechny w procesie karania przestępców i niewolników. Po śmierci króla Sejonga w 1450 roku uznano, że tatuowanie jako forma kary jest zbyt okrutna i zaprzestano jej stosowania. Niemniej jednak dość szybko piętnowanie w postaci wcierania tuszu w zaognioną ranę w celu stworzenia trwałego i widocznego na skórze znaku przywrócono do Kodeksu karnego państwa Joseon, gdyż nastąpiło to zaledwie dwadzieścia jeden lat po śmierci króla Sejonga, dokładniej w 1471 roku, za czasów panowania króla Seongjonga (1457-1494).

Znaki jakie tatuowano zawierały nazwę popełnionego przez danego skazańca przestępstwa lub imienne określenie przestępcy np. złodzieja krów, złodzieja koni, a do ich zapisu używano tradycyjnych znaków chińskich. Niewolników także poddawano procesowi tatuowania, które miało być dla nich karą za ucieczkę oraz nauczką na przyszłość, że nie odzyskają już wolności, gdyż stanowią czyjąś własność, są częścią czyjegoś majątku, a nie osobą wolną, więc nie mogli o sobie decydować. Tatuowanie jako karę cielesną ostatecznie zniesiono w 1740 roku, gdyż uznano ją za zbyt okrutną. Zapis usunięto z kodeksu karnego, a wszelkie narzędzia służące niegdyś do wykonywania tatuaży nakazano spalić. Jeśli ktoś tego nie uczynił, a w jego domostwie znajdowały się takie przyrządy, taką osobę poddawano karze za niewypełnienie królewskich rozkazów.

 

SYTUACJA OBECNA

Przez kilka wieków tatuaż pełnił pejoratywną funkcję mającą na celu pozbawiać ludzi ich godności i praw poprzez napiętnowanie, aż do 1740 roku, gdy tatuowanie jako kara cielesna ostatecznie została zniesiona, gdyż uznano je za zbyt okrutne. Po upadku państwa Joseon tatuaż stał się zjawiskiem neutralnym, choć istnieją zapiski, że jeszcze za czasów dynastii Yi zwykli ludzie stosowali go w innych przypadkach niżeli karę cielesną. Na to jak tatuaż był odbierany, czy pozytywnie czy negatywnie, wpływ miała sytuacja, kontekst w jakim został wykonany. Pomimo upływu czasu sytuacja tatuażu jaki znamy teraz w Korei Południowej nadal nie przedstawia się pozytywnie. Tatuażysta z seoulskiego studia tatuażu Hybrid Ink Tattoo, Kim Sany, w wywiadzie dla krakowskiego magazynu „Tattoofest” przyznał, że kultura tatuowania w Korei Południowej „prezentuje się kiepsko” i nie ma szans na rozwój, na pełny rozkwit artystyczny. Dodaje, że większości Koreańczyków nie zależy na indywdualności czy wyjątkowości tatuażu, że preferują przekopiowane tatuaże, jakie posiadają ich idole lub powielane symbole nie mające dla nich konkretnego znaczenia. Przyznaje także z nutą nadziei w głosie, że ta sytuacja powoli ulega zmianie, gdyż pojawiają się osoby, wśród klientów i wśród tatuażystów, dostrzegające w tatuażu sztukę, nie chcące „iść po najmniejszej linii oporu”. Tatuaż zaczyna funkcjonowa także jako forma wyrwania się spod sztywnych, tradycyjnych reguł, utartych schematów według których młodym Koreańczykom nakazuje się żyć – można ująć, że przybiera wyraz buntu. I jak widok obcokrajowca z tatuażem nie wywołuje skandalu czy skrajnych emocji – a czasami wręcz przeciwnie – to na widok wytatuowanego dziecka niejeden południowokoreański rodzic wpada w szał, wszczyna kłótnie, mdleje lub nawet wypędza dziecko z domu mówiąc, iż „to wstyd”. Oczywiście wiadomo, że nie można generalizować całego społeczeńśtwa, gdyż zdarzają się przypadki akceptacji i zachwytu, jest to kwestia bardzo indywiudalna. Niemniej jednak tatuaż obarczony jest negatywnymi konotacjami, które powodują cenzurowanie tej formy modyfikacji ciała w przekazie publicznym, szczególnie w telewizji publicznej, jednakże temat cenzury tatuażu to materiał na osobny artykuł.

Wydaje się, iż stopień akceptacji tatuażu w Korei Południowej zależny jest od podzielanych opinii o tej formie trwałej modyfikacji ciała charakterystycznych dla środowiska z jakiego dana osoba pochodzi. Większość społeczeństwa nadal kojarzy tatuaż ze światem przestępczym powielając stereotypowe przekonanie, że jeśli ktoś jest wytatuowany to zapewne należy do jakiegoś gangu. Południowokoreański tatuażysta Ildo przyznaje, że taki pogląd powoli ulega zmianie, choć jest częściowo uzasadniony, gdyż w dużej mierze gangsterzy przyczynili się do nadania tatuażowi złej sławy. Niemniej jednak zmiany – choć powolnie – zachodzą w skonfucjanizowanym społeczeństwie południowokoreańskim i dotyczą one również kwestii tatuażu.

Karolina Lemiesz