BLOG

Logo 2abe9c6e

Dermatologia a tatuaż

tattoo

Blizny i keloidy, tendencja do bliznowacenia

Blizna to tkanka łączna powstająca w miejscu uszkodzenia skóry właściwej (warstwy skóry leżącej pod warstwą naskórka) i sama w sobie nie jest przeciwwskazaniem do wykonania tatuażu, widać zresztą stopniowy wzrost popularności maskowania blizn np. po zabiegu mastektomii (na marginesie, przy rekonstrukcji piersi często wytwarza się nową "brodawkę" z zastosowaniem tatuażu właśnie). Należy jednak poczekać aż blizna zakończy swoją ewolucję, co może potrwać nawet do paru miesięcy - inaczej ryzykujemy przede wszystkim nieudanym efektem estetycznym.
Keloid (bliznowiec) jest zjawiskiem pokrewnym, ale może powstawać także samoistnie, niekoniecznie po uszkodzeniu skóry. W przeciwieństwie do przerosłych blizn, samoistne keloidy nie ulegają samoistnej regresji i zmiękczeniu. Trzeba tu brać pod uwagę dwie sytuacje: w pierwszej tatuujemy na keloidzie i istnieje ryzyko, że ten jeszcze urośnie, a więc zaburzy pierwotny wzór; w drugiej tatuujemy "czystą" skórę, co u osób z tendencją do powstawania keloidów może spowodować ich "wysyp" na tatuowanej przestrzeni.

Oparzenia - również słoneczne

Oparzenia mogą być spowodowane różnymi czynnikami, ale niezależnie od etiologii jednego możesz być pewien: nie ma mowy o tatuowaniu dopóki skóra nie jest w pełni zagojona. Oparzenie, nawet I stopnia, nawet słoneczne, upośledza funkcje skóry i jej zdolność to prawidłowego gojenia, wzmaga też wrażliwość na ból. Jeśli jesteś umówiony w salonie, unikaj przed wizytą nadmiernej ekspozycji na słońce.

Uogólniona infekcja i zmiany miejscowe

"Katarek", czyli nieżyt nosa, jak i inne choroby ograniczone do obszaru nietatuowanego z grubsza można zakwalifikować jako bezpieczne (warto się jednak upewnić u lekarza, że proces choroby faktycznie jest ograniczony do danej lokalizacji), jeśli jednak towarzyszą im objawy ogólne (podwyższona temperatura, osłabienie itp.), należy się wstrzymać do czasu zupełnego wyzdrowienia. Jeśli w miejscu, które ma być poddane zabiegowi zauważymy jakiekolwiek niepokojące objawy (bolesność, ocieplenie, zaczerwienienie, zgrubienie, łuszczenie, świąd...), trzeba również poczekać, a jeśli dolegliwości nie będą ustępować, udać się lekarza.

Znamiona i pieprzyki
Tatuowanie w miejscu zmian barwnikowych to nienajlepszy pomysł. Dlaczego? Bo tworzą je skupienia proliferujących melanocytów - komórek, które normalnie chronią nas, wytwarzając barwnik - melaninę w odpowiedzi na promieniowanie słoneczne, ale czasem, na przykład jeśli z tym promieniowaniem przesadzimy (chociaż warto pamiętać, że etiologia czerniaka jest złożona, rolę odgrywają także czynniki środowiskowe i predyspozycja genetyczna), mogą dać początek czerniakowi, złośliwemu nowotworowi skóry. Szczególnie złym pomysłem jest tatuowanie znamion u osób z czerniakiem w historii lub w wywiadzie rodzinnym albo w przypadku znamienia atypowego, ponieważ u nich ryzyko pojawienia się czerniaka jest podwyższone. Pamiętajcie, że melanocyty znajdują się na prawie całej powierzchni ciała, nie tylko w znamionach, więc czerniak może rozwinąć się gdziekolwiek, nawet pod płytką paznokcia! W znamionach ich koncentracja jest jednak największa, stąd podwyższone ryzyko (znamię Beckera jest wyjątkiem - ryzyko rozwoju czerniaka na jego powierzchni jest takie samo, jak w zdrowej skórze). Nie ma udowodnionego związku między tatuowaniem a zwiększoną zapadalnością na czerniaka, chociaż istnieje teoria wg której fizyczne uszkodzenie w trakcie i późniejszy przewlekły stan zapalny mogą się do jego rozwoju przyczynić. Co ważne, na tle kolorowego tatuażu jest on często trudniej zauważalny, w związku z czym ryzykujemy jego wykrycie w bardziej zaawansowanym stadium, a więc i gorsze rokowanie. Wiadomo, jesteśmy pieprzykami usiani i ciężko każdy ominąć, dlatego radzę je przede wszystkim dokładnie oglądnąć przed zabiegiem i pamiętać o nich też później; zwracać uwagę na cechy zezłośliwienia. Tak naprawdę wszyscy to powinniśmy robić, niezależnie czy planujemy tam tatuaż, dlatego pamiętajmy o cechach, które powinny nas zaniepokoić:
 

A (asymmetry) - asymetria kształtu zmiany,

B (border irregularity) - nieregularny brzeg,

C (colour) - niejednolite zabarwienie (od beżowego, przez brązowy do czarnego),

D (diameter) - średnica zmiany (> 4-6 mm), nagły i szybki wzrost, pojawienie się nowego znamienia u osoby dorosłej

E (elevation) - uwypuklenie uprzednio płaskiej zmiany (i vice versa),

a także świąd, stan zapalny, strup lub krwawienie w obrębie znamienia. Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości, nie zwlekaj i udaj się do lekarza. Podejrzane znamię musi być usunięte przez specjalistę i wysłane na badanie histopatologiczne.

Sytuacje, które mogą utrudniać gojenie

a) upośledzone ukrwienie i unerwienie skóry, np. w cukrzycy
choroby nowotworowe

b) niedobór substancji odżywczych, minerałów (np. cynku) i witamin (np. A, C) - niedożywienie, zaburzenia odżywiania, zaburzenia metaboliczne, zaburzenia ich wchłaniania lub dystrybucji, niektóre leki

c) otyłość

d) palenie tytoniu

e) zaburzenia odporności związane z zaawansowanym wiekiem, chorobą lub lekami

f) zaburzenia krzepnięcia, choroby hematologiczne

g) choroby związane z nieprawidłową syntezą kolagenu (np. Zespół Ehlera-Danlosa)

h) infekcja

Choroby układu odpornościowego

Chorób autoimmunizacyjnych interesujących w kontekście tatuowania warto wymienić przede wszystkim:

łuszczycę,

toczeń,

liszaj płaski,

bielactwo,

twardzinę,

sarkoidozę.

Mechanizm polega na upośledzonej reakcji układu odpornościowego; jego komórki jakby "wariują" i zaczynają atakować inne komórki właściciela - ostatecznie, różne komórki dają różne choroby. Pierwotna przyczyna zwykle jest złożona - w grę wchodzi podatność genetyczna, czynniki środowiskowe, czynniki infekcyjne (np. wirusy) itp. Poza tym częste jest współwystępowanie chorób z tej grupy. Jeśli masz którąś z nich, a chciałbyś sobie zrobić tatuaż, jest kilka rzeczy, które powinieneś/powinnaś wziąć pod uwagę. Po pierwsze, nie wybieraj miejsc, w których obecne są zmiany chorobowe; jeśli widzisz, że gdzieś cofają się, ale potem wracają w podobnej lokalizacji, i tak w kółko, omijaj również te miejsca. Po drugie, poczekaj z zabiegiem na okres remisji. Po trzecie, nie wykonuj tatuażu jeśli jesteś na lekach immunosupresyjnych - łagodzą one objawy choroby kosztem osłabienia układu odpornościowego, a to może wikłać proces gojenia i zwalczanie ewentualnego zakażenia.

Jeśli chodzi o specyfikę poszczególnych chorób, to pojawienie się ziarniniaków w miejscu tatuażu mogą być zarówno objawem uogólnionej sarkoidozy jak i patologicznej reakcji na tatuaż; za sarkoidozą przemawia towarzyszące zapalenie naczyniówki oka. Istnieje też coś takiego jak objaw Koebnera, czyli wysyp zmian chorobowych w miejscu uszkodzenia skóry (a tatuaż jednak jest dla skóry urazem) - dotyczy przede wszystkim łuszczycy, liszaja płaskiego i bielactwa, ale może też niespodziewanie skutkować wysypem brodawek płaskich, jeśli jesteś nosicielem wirusa HPV.

Tatuażu nie należy wykonywać w przypadku wielu chorób układu odpornościowego, w tym wrodzonych niedoborów odporności przebiegających z zaburzeniami gojenia, białaczek i AIDS.
 

Ciąża i karmienie piersią

Jeśli chodzi o tatuowanie się w okresie ciąży i karmienia piersią, to powiem tak... Na wszelki wypadek się wstrzymajcie. Brakuje na ten temat badań naukowych, a więc i wiarygodnych informacji. Po pierwsze, zawsze istnieje ryzyko reakcji niepożądanej na tatuaż. Po drugie, barwniki nie są przebadane pod względem toksyczności, teratogenności (wywoływania wad u płodu) ani możliwości przechodzenia przez barierę łożyskową lub do mleka kobiecego. Odnotowane zostały przypadki, w których barwnik wędruje do okolicznych węzłów chłonnych (tylko), ale nie wiadomo jak daleko mogą zawędrować (ani jak mogą działać na organizm) niedawno odkryte nanoskładniki tuszów. To ryzyko jest traktowane na tyle poważnie, że w czasie ciąży, w przypadku raka sutka, nawet do biopsji węzła wartowniczego nie podaje się barwnika (za to chemioterapię można podać od II trymestru!). Ale spokojnie, jeśli poddałaś się zabiegowi np. nie wiedząc jeszcze, że jesteś w ciąży, prawdopodobnie nie będzie to miało żadnych negatywnych konsekwencji - nie natknęłam się w literaturze naukowej na opis żadnego przypadku, który z pewnością potwierdziłaby szkodliwość tatuażu. Dodatkowo, przeprowadzone we Francji badania obserwacyjne z udziałem tatuatorek wykazały, że liczba i rodzaj powikłań, które wystąpiły u nich w czasie ciąży lub porodu, nie różnią się od tych w populacji ogólnej.

Zaburzenia krzepnięcia (np. hemofilia, choroba Von Willebranda) i leczenie przeciwkrzepliwe.

Może masz takie zaburzenie krzepnięcia krwi, że regularnie musisz przyjmować leki; może takie, z którym normalnie funkcjonujesz, a problem pojawia się dopiero przy poważniejszym zranieniu; a może nawet nie wiesz, że masz taki problem. Jeśli jednak wiesz, a zależy Ci na zrobieniu tatuażu, wcześniej koniecznie skonsultuj się ze swoim lekarzem. Natomiast jeśli jesteś na doustnych lekach przeciwkrzepliwych, tatuaż odpada. Osoby zdeterminowane mogą próbować przekonać swojego lekarza do "przestawienia" ich tymczasowo na heparynę, tak jak przed zabiegiem chirurgicznym. W każdej tego typu sytuacji poinformuj swojego tatuażystę o ryzyku wystąpienia krwawienia obfitszego lub dłuższego niż normalnie!

Powikłania tatuażu - inne niż omówione wyżej.

Bardzo rzadko, ale jednak zdarzają się powikłania tatuażu. Omawiając je tutaj, absolutnie nie chcę Was zniechęcać, a jedynie pomóc w podjęciu świadomej decyzji i uczulić (nomen omen) na ich objawy.

Podrażnienie/miejscowy stan zapalny - to de facto fizjologiczna reakcja skóry na uszkodzenie. Ponieważ nie jest ono bardzo głębokie (barwnik wprowadza się między warstwę naskórka a skórę właściwą), również reakcja nie powinna być zbyt silna. Krótkotrwały obrzęk, zaczerwienienie, tkliwość i łuszczenie są w normie, jednak należy zwrócić uwagę na objawy infekcji, o czym za chwilę. Powstanie krwiaka może ale nie musi sygnalizować problemy z krzepnięciem. Może dojść do przejściowego powiększenia lokalnych węzłów chłonnych w związku ze spływającym do nich barwnikiem, który już w nich pozostaje.

Aby uniknąć zakażenia, należy dokładnie przestrzegać zaleceń tatuatora i ogólnych zasad higieny - czyli łapki precz, chyba że czyściutkie przy zmianie opatrunku czy nakładaniu maści. Do wizyty u lekarza powinny skłonić Cię: przewlekające się gojenie (> 3 tyg.), wzmożony stan zapalny, powstawanie strupów z towarzyszącą podejrzaną wydzieliną, ropienie, wyprysk itp. Czasami zakażenie jest ograniczone tylko do jednego koloru i w takiej sytuacji można je pomylić z reakcją alergiczną/nadwrażliwości. Obowiązujące obecnie w profesjonalnych salonach standardy aseptyki dorównują czasem tym szpitalnym, więc nabycie zakażenia w takim miejscu praktycznie się nie zdarza. Warto też wspomnieć o możliwości aktywacji "uśpionego" wirusa, np. HPV-3, czyli czynnika etiologicznego brodawek płaskich, lub wirusa opryszczki.

Zjawisko "tattoo blow-out" ma miejsce gdy barwnik przedostanie się do podskórnej tkanki tłuszczowej i ulegnie tam rozproszeniu, jest wtedy widoczny jako delikatna aureola wokół tatuażu w kolorze, który uległ rozproszeniu (lub ich kombinacji). Jest to efekt trwały, który można jednak zredukować z użyciem terapii laserowej.

Wprowadzenie do skóry egzogennego, obcego materiału może spowodować szereg reakcji, które mogą wystąpić tygodnie aż do wielu miesięcy a nawet lat po wykonaniu tatuażu.

Reakcja alergiczna jest najczęściej wywoływana przez kolor czerwony/fioletowy, ale była opisywana w przypadku każdego koloru (oprócz białego). Może jej towarzyszyć foto-wrażliwość (reakcja wywołana światło słoneczne, może być ograniczona do tylko jednego koloru), intensywny świąd. Nie można jej przewidzieć przed wykonaniem tatuażu, ponieważ skórne testy alergiczne z barwnikami zwykle wychodzą negatywne, prawdopodobnie z racji ograniczonej przezskórnej absorpcji barwnika. Wystąpienie reakcji nadwrażliwości jest przeciwwskazaniem do wykonania kolejnego tatuażu z danym (a nawet podobnym) kolorem, nawet przy zastosowaniu innego tuszu, ponieważ może zawierać ten sam barwnik. Reakcja nadwrażliwości może ustąpić samoistnie, utrzymywać się lub naprzemiennie słabnąć i nasilać się na przestrzeni czasu. Zwykle konieczne jest pobranie wycinka do badania histopatologicznego. Leczenie może ograniczać się do miejscowego stosowania preparatów immunomodulujących (steroidy, takrolimus), ale czasem wymaga usunięcia tatuażu chirurgicznie lub laserowo. Ta ostatnia metoda może jednak prowadzić do paradoksalnego nasilenia czy uogólnienia reakcji alergicznej, ponieważ uwalnia z komórek dodatkowe porcje barwnika, dlatego się przeprowadzanie zabiegu pod osłoną steroidów.

Ziarniniaki typu ciała obcego powstają gdy ziarnina (czyli świeża, mocno unaczyniona tkanka łączna formująca się w czasie gojenia) gromadzi się w formie guzków i mogą uformować się także w reakcji na cząsteczki tuszu.

Liszaj płaski jest przewlekłą, niezakaźną chorobą skóry, której głównym objawem są nieregularne, płaskie grudki barwy różowawej, czerwonobrunatnej lub czerwonofioletowej, często o pobrużdżonej powierzchni, które, ustępując, pozostawiają sino-brązowe przebarwienia. Pojawienie się zmian o takim charakterze w miejscu tatuażu może być zarówno miejscową reakcją na tatuaż jak i objawem choroby uogólnionej.

Autor: 
Magda Gasior